Kiedy byłem tam ostatnio miałem ok.12 lat, więc zbyt wiele nie pamiętam: najwyżej ok 20 m korytarza stromo opadającego w dół zakończonego kratą w kolorze.....soczysto zielonym

. W owym czasie (połowa lat 80 -tych) było "oficjalne" zakratowane wejście na terenie pilnowanym przez mało sympatycznego pana stróża z pieskiem, oraz drugie "dzikie" wejście wykonane w bocznej ścianie, już poza strzeżonym terenem. Po "dzikim" wejściu nie ma już śladu, pozostaje więc zbadanie głównego lub przebicie stropu w miejscu, gdzie kiedyś wychodził na powierzchnię i usiany był kilkoma małymi dziurami. Nie potrafię jednak stwierdzić co działo się z tym obiektem w latach 90-tych. Może wejście zostało zasypane? Słyszałem jedynie, że wchodził tam jakiś nauczyciel z Dąbrowskiej Sztygarki. A więc żadnych konkretów co do obecnego stanu. Nie pozostaje więc nic innego jak tylko się tam pofatygować i trochę poszperać....