Na skrzyżowaniu Orląt Lwowskich i Wojska Polskiego stały posterunek transporerów opancerzonych TOPAZ (czy jakoś tak ) ze znakiem taktycznym żubr na opancerzeniu, ćwoki z ZOMO w nowowybudowanych wtedy akademikach i hotelach asystenckich przy ul. Będzińskej, częste przejazdy kolumn czołgów i wozów opancerzonych trasą Katowice Dąbrowa Górnicza, przepuski na poruszanie się poza granice miasta, kontrole na drogach na rogatkach miast. Jak kiedys mnie zatrzymali ( miałem wtedy malucha) to mnie jakis baran z MO zapytał czy przewożę broń - na co odpowiedziałem że owszem ciągnę za sobą działo i mam perszinga pod maską - ledwo uniknąłem pałowania

itp itd.
Acha, jeszce na wejcie do uczelni mieliśmy przepuski a sprawdzała je baba która była przed WRONą sprzataczką a awansowała na portierkę bo jej stary był ormowcem
